"Ten kraj jest jak psychodeliczny lot Czujesz, że nie zmienisz nic Spróbuj wziąć z tego coś To przecież twoje życie jest Popełniaj błędy i naprawiaj je Gdy dotkniesz dna odbijaj się Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał"
Swietnie. Po prostu swietnie. Wlasnie taki byl plan, czyz nie? Nie mozna dostac czegos, nie tracac czegos w zamian. Zeby cos otrzymac, musisz poswiecic cos o podobnej wartosci. Ale tak wlasciwie, to co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to? Ta. Pokonamy fale, jesli kazdy z nas zbuduje most. Nie wiem dlaczego mnie sie akurat teraz zachcialo zburzyc to, co budowalam od dluzszego czasu. A nie! Chwila! Jasne, ze nie! Bo taki byl plan, nie? A wlasciwie to co mnie to obchodzi? W gore serca, Polska wygra mecz. Nie no zla jestem. Bardzo zla.
W ostatnia srode przezylam najgorsze poltorej godziny mojego zycia. Jak prawie zawsze, na tsotsil przyszlismy tylko ja, profesor i Alejandra.
A wiecie co jest w ogole najsmieszniejsze? To, ze ona sobie chyba pomyslala, ze ja sobie zartuje i sie zaczela smiac. Ha ha ha. Bardzo smieszne. Nie no zla jestem. Bardzo zla jestem. Ide, bo chyba mam teraz socjologie.
Ps: A ja w srode wieczorem jade do Oaxaki! :D:D:D Hihihi:D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
O, notka w dniu urodzin Laury Diaz! ;)
Gratias ago.
Za zapatystów, rzymianki, Chiapatystów (czyt.plakat), GGM, bransoletki, itede itepe... zresztą, Sama Wiesz Za Co i za jeszcze więcej!
Właśnie wróciłam wykursowana z kursu (wychowawców kolonijnych ;P), wczoraj-wysapkowana z Sapkowskiego (no, ze spotkania z nim) i, nie uwierzysz, akurat dziś grałam...'grałam' sobie zacytowaną przez Cię powyżej piosnkę, sic!
Świętochno.
Ach, i na gygy jakoś Ciebie niet, ale przesłuchaj sobie w nieodległym 'kiedyś' tę balladę z przesłaniem, por fa.
O czym by tu jeszcze...
Aj! O sensie sensów i oczywistej oczywistości,
czyli...
17!
(Ło.)
O, nie pochwaliłaś się nową notką :P Do(m)brze, że jeszcze czasem tu zaglądam ;)
Jak będziesz kiedyś na gg to się odezwij!
Prześlij komentarz